sobota, 11 czerwca 2016

002

Gdzieś około godziny pierwszej w nocy Stefan Salvatore zaczął wykopywać dół by schować w nim ciała martwych dziewczyn. Myślał o dzisiejszym spotkaniu z "Eleną", czyli nową przykrywką Katherine. Wcześniej już się trochę zastanawiał jak się na niej zemścić, ale doszedł do wniosku, że najlepiej będzie ją zabić. Do wieczora zdąży się o niej dowiedzieć paru rzeczy co ułatwi mu rozpoznanie Petrovej. Najgorsze jest to, że będzie musiał siedzieć cały dzień w krzakach by obserwować jej okno, albo chodzić za nią krok w krok jeśli będzie gdzieś wychodzić. No, ale cóż... trzeba się poświęcić. Gdy wykopał już wystarczająco duży dół to wrzucił tam ciała zabitych dziewczyn. Stefan nie miał nawet najmniejszych wyrzutów sumienia. Zabijanie ludzi, a zwłaszcza kobiet sprawiało mu przyjemność. Nigdy nic sobie z tego nie robił. Zanim je jednak zakopał najpierw na nie splunął. Co u niego oznaczało, że dziewczyny nie zaspokoiły jego potrzeb.

Trzy przyjaciółki siedziały w domu rodziny Carter. Cały czas gadały, śmiały się i opowiadały różne historie. Dziewczynom nie chciało się ani trochę spać. Rose po prostu nie miała takiej potrzeby, natomiast Caroline i Elena były zafascynowane jej kuzynem. Już dawno miały go poznać, ale nigdy nie było okazji. Znały go tylko z opowieści panny Carter. Gdy im powiedziała, że jest pierwotną hybrydą ich zainteresowanie nim jeszcze bardziej wzrosło. Elena uwielbiała poznawać nowe gatunki. Jeszcze nigdy w życiu nie spotkała hybrydy. Nagle dziewczyny usłyszały dzwonek do drzwi. Rose od razu zeszła na dół, ale zobaczyła, że jej starszy brat Kevin ją w tym uprzedził. Otworzył drzwi, a w nich ukazał się Elijah Mikaelson. Jest on przyrodnim bratem Klausa. Mimo tego, że są rodziną to Elijah i Kevin nigdy za sobą nie przepadali.
- Co tu robisz? - spytał niezbyt uprzejmie najstarszy z rodzeństwa Carter. Kiedy Mikaelson chciał wejść, Kevin zablokował mu drogę.
- Nie wpuścisz mnie? - zapytał poprawiając jednocześnie rękawy swojej marynarki. Jak zawsze. Elijah był znany z tego, że cały czas ubierał się elegancko. Nie ważne czy idą wyrównać z kimś rachunki czy na jakieś sztywne przyjęcie.
- Czego chcesz? - Kevin powtórzył pytanie. Dobrze wiedział, że jakby wkurzył starszego Mikaelson'a to nie miałby z nim nawet najmniejszych szans, dlatego starał się mówić spokojnie.
- Szukam Niklausa, wiem, że jest u was, więc... - przerwał mu Matt, który dopiero co podszedł do drzwi.
- Po pierwsze, jeszcze go nie ma - zaczął mówić szatyn przy okazji poprawiając włosy. - A po drugie, skąd wiesz, że do nas przyjeżdża?
- Mam swoje sposoby - powiedział i spojrzał na schody. Stała na nich Rose, której po chwili towarzyszyły dwie dziewczyny. Elijah przyglądał się pięknej szatynce o oliwkowej cerze. Po chwili z jego ust wydobyło się ciche słowo:
- Tatia - mimo tego, że powiedział jej imię bardzo cicho to jednak rodzeństwo Carter wszystko usłyszało.
- Będzie lepiej jeżeli już pójdziesz - tym razem powiedziała to Rose. Nie czekając dłużej, aż szanowny Mikaelson wyjdzie z ich posiadłości, wzięła dziewczyny za rękę i poszły na górę, Elijah chciał coś jeszcze powiedzieć, ale Matthew zamknął drzwi i razem z Kevinem usadowili się w salonie.

Niebieskooki blondyn jechał właśnie swoim czarnym Lamborghini w stronę Mystic Falls. Jeżeli to co mówił Matthew jest prawdą i mają sobowtóra Petrovej to w końcu uda mu się złamać klątwę, która ciążyła na nim od ponad tysiąca lat. Jakieś parę tygodni temu spotkał Katherine. Jak go zobaczyła od razu uciekła. Już miał ją gonić, ale zobaczył co interesującego. Z torebki Katherine wydobywało się biało-niebieskie światło. Wyciągnął to coś z jej torebki i uważnie przyjrzał. Może wreszcie szczęście się do niego uśmiechnęło. Właśnie znalazł jeden z dwóch elementów do zrzucenia klątwy. Był to kamień księżycowy. Do pełni szczęścia potrzebował sobowtóra Pierce. I parę dni później dzwoni jego kuzyn Matt i mówi, że znalazł drugi element. Jeszcze nigdy nie był taki szczęśliwy. Jeżeli wszystko pójdzie po jego myśli to już niedługo uwolni swoją wilczą naturę i będzie mógł zrobić wampirzo-wilkołaczą armię mieszańców. Jego telefon zaczął wibrować. Spojrzał na wyświetlacz. Dostał SMS'a do Matt'a.

Elijah jest w Mystic Falls.

Jego dobry humor zniknął. To niemożliwe. Nikomu nie mówił gdzie jedzie. Jeżeli jego brat wie o całym planie to będzie bardzo źle. Elijah będzie próbował mu wszystko utrudnić, a zwłaszcza porwanie tej Emily? Nie, ona miała chyba na imię Elaine... A zresztą nie ważne jakie ma imię. Klaus znów spojrzał na drogę i raptownie zahamował. Na drodze leżał jakiś facet. Wysiadł z samochodu i do niego podszedł. Nie wiedział co mu dolega. Wsiadł na chwilę do auta i włączył światła, bo nie widział jego twarzy. Z powrotem do niego podszedł i spojrzał na niego. No trzeba przyznać, zdziwił się. Nie sądził, że jeszcze kiedyś go zobaczy. A już na pewno nie w Mystic Falls.
- Witaj... mój stary przyjacielu - powiedział niebieskooki nieco zachrypniętym głosem. Chłopak otworzył zielone oczy i spojrzał na niego ze zdziwieniem i jednocześnie przerażeniem. Wstał i się otrzepał. No cóż, dzisiaj miał naprawdę wyjątkowego pecha. Dziewczyny go nie zaspokoiły i do tego ich krew była niedobra. To jeszcze na dodatek spotkał Klausa. Może być gorzej.
- Klaus... - młodszy Salvatore wziął głęboki wdech. Może i kiedyś się przyjaźnili... ale teraz już nie, więc Mikaelson nie będzie się ograniczał. Niklaus wykrzywił usta w złośliwym uśmiechu i zniknął Stefanowi z pola widzenia. Po chwili chłopak poczuł okropny ból. Spojrzał w dół. Jego brzuch został przebity solidnym kawałkiem drewna. Nim zdążył się obrócić, poczuł jak ktoś skręca mu kark. Wylądował na ziemi. Klaus nie chciał go zabijać. Bardziej chciał go torturować, a dopiero później zabić. Jednak teraz ma ważniejsze sprawy do roboty. Wsiadł do samochodu i ruszył przed siebie zostawiając zakrwawionego Stefana na środku drogi. Po jakichś dziesięciu minutach minął granicę Mystic Falls.

Witajcie! Boże jak długo mnie nie było. Dałam sobie czas do 15.06, ale uznałam, że nie chcę już dłużej męczyć tego rozdziału. Wiem, że wyszedł bardzo, ale to bardzo króciutki, ale nie mogłam już nic z siebie wykrzesić. Szczerze to jestem niezadowolona z tego rozdziału, ale ta wersja najbardziej podobała mi się ze wszystkich napisanych. Dziękuję za komentarze pod ostatnim rozdziałem. A teraz chcę wam pokazać zwiastun, który wykonała dla mnie Dora z Double Nik. Jest on już również wstawiony w zakładce "O blogu".


8 komentarzy:

  1. Cały czas mam nadzieję,że Klaus nie zabije Eleny tylko się w niej zakocha brawo dla Klausa za to co zrobił Stefanowi mam nadzieję,że Klaus odkryje potencjał Eleny troche mi szkoda Eliacha bo on wciąż kocha Talię a Carolinne pasuje do Stefana tylko czemu Mietrew przekazuję wszystkie iformację o Elenie Klausowi pozdrawiam zgłoś bloga do konkursu na blog kwartału na katalogu opowiadań o wampirach

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu pojawił się rozdział! :D Ale mam zaciesza :P Jej! W końcu jest Klaus <33 I jeszcze Elijah :> Czy Matt współpracuje z Klausem? Hmmm... a może cała rodzinka Carterów wie o zamiarach Niklausa względem Eleny? Tak wgl Klaus ty masz zajebistą pamięć do imion xD Ciekawe jaka akcja będzie między Elijah'em a resztą "gangu" nie no może nie gangu, ale nie mogę znaleźć lepszego określenia na grupę ludzi którzy chcą porwać dziewczynę xD STEFAN! Z nim musi być wszystko dobrze, rozumiesz! Może zachowuje się jak świnia (spluną na nie?! Co za HAM!), ale i tak go lovciam <3 Zwiastun jest przecudowny *o* Oglądam go trzeci raz :D
    Pozdrawiam cię bardzo cieplutko i mam nadzieję, że teraz nie będziesz mi kazać tak długo czekać xD
    Faith
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest i Klaus! I zachował się tak po... Klausowemu. :D
    Naprawdę uwielbiam Stefana, którego tutaj przedstawiasz. Jestem baaaardzo ciekawa jak dalsza akcja się potoczy. Więc nie pozostaje mi nic jak czekać na kolejny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. Kiedyś czytałam sporo fanfikòw o TVD, ale szybko mi się nudziły. Mam nadzieję, że z tym będzie inaczej. Masz dobry, literacki styl pisania, chociaż czasem zdarza ci się pomylić czas pisania. Ale to nic.
    Fabuła prezentuje się dość ciekawie. Klaus mòj kochany się zjawił, więc jest git. Zrobienie ze Stefcia heela to też ciekawy zabieg. Tylko, gdzie jest Damon? Mam nadzieję, że niedługo się pojawi.
    Pozdrawiam i czekam,
    Sleepka.
    Http://wielkadrakawwwe.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć. Chciałbym Cię zaprosić na moje opowiadanie Bullet :)

    Czy można żyć podwójnym życiem? Znać piekło jak własną kieszeń i uważać je za swój drugi dom? Czy miłość, namiętność, alkohol i nikotyna pomagają przetrwać trudne chwile? Jak toczy sie życie między dwoma światami - za dnia jesteś zwykłą dziewczyną, w nocy zaś chłopakiem którego nazywają demonem.

    Bullet - Tako nim mówią. Wiedzą o nim tylko trzy rzeczy - uzależniony od fajek, adrenaliny i Bullet For My Valentine.

    http://bullet-by-edi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No w końcu tu dotarłam, teraz będą wakacje, więc będę na bieżąco :)
    To splunięcie Stefana na martwe dziewczyny mnie trochę, hmmm, obrzydziło i zirytowało :D Jednakże podoba mi się to jak go przedstawiasz :) No i mamy Klausa, ale fajnie! W następnym rozdziale pewnie będzie bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam i życzę weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli jednak zwykłe przekąski. No, w sumie nic dziwnego. Głupie, po co się pchały same do lasu. :D
    Tak coś czułam, że Klaus i Stefan się spotkają. Nie sądziłam jednak, że Klaus tak potraktuje biednego Stefka. Ciekawa jestem, jak to się wszystko rozwinie dalej.
    Czekam na spotkanie Klausa i Eleny, bo zakładam, że będzie tam też Care. I co się wydarzy? Bum? Olśnienie? Miłość od pierwszego wejrzenia? Wspominałam już, że uwielbiam paring Klaroline? W moim odczuciu jest nawet lepszy niż Delena, bo Delena w końcu stała się faktem, a Klaroline miało swoje momenty, ale nic poza tym. No chyba, że coś się dzieje w TO, a tego akurat nie oglądam. Jeszcze. :D
    Rozdział, oczywiście, dobry. Z niecierpliwością czekam na więcej!
    W międzyczasie zapraszam również do siebie:
    www.list-na-zgode.blogspot.com

    Pozdrawiam, Sight! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Wpadłam tutaj dzięki pięknemu szablonowi z Graphic Poison i nie żałuję, szablon jest na odpowiednim miejscu ;)
    Opowiadanie przyciągnęło moją uwagę! ^^ Jestem pod mega wrażeniem. Rozdziały są ciekawe i oby tak dalej.
    Życzę dużo weny i pozdrawiam ;)

    wiecznieskrytywwsobie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń